Desery

W lecie i w jesieni desery nie powinny stanowić problemu. Korzystajmy z obfitości owoców oraz leśnych jagód i starajmy się zjeść ich jak najwięcej przy każdej okazji wyruszenia w teren. Można je łatwo kupić lub też samemu nazbierać. Nie potrzeba się również męczyć z ich przyrządzaniem – wystarczy dokładnie umyć i ładnie podać.

Owoce stanowią znakomite zakończenie obiadu. Porcja poziomek, malin, czarnych jagód albo truskawek posypanych cukrem, czasem z dodatkiem śmietany – to typowy wczesnoletni deser. Przy końcu lata i na jesieni pojawiają się śliwki, jabłka, orzechy, gruszki i winogrona. A więc jako deser stawiamy na stole koszyk z rozmaitymi owocami. Każdy do niego sięgnie i wybierze te, na które ma ochotę. Oczywiście, należy starać się, aby kosz wyglądał jak najpiękniej. Jeśli na wycieczce nie ma odpowiedniego naczynia, można ułożyć efektowną kompozycję z owoców na dużych, ładnych liściach. Będą wyglądały równie ponętnie jak w koszu.

Ale jeśli surowe owoce jemy w ciągu dnia przy innych okazjach, a obiad chcemy zakończyć typowym słodkim daniem, to postarajmy się, aby było ono pomysłowe, lekko strawne i niezbyt pracochłonne. Mogą to być np. lody nabyte przed wyjazdem i w sklepie włożone do termosu. Wyjmujemy je na talerzyki dopiero w ostatniej chwili, ozdabiając biszkoptem lub surowym owocem, np. truskawką, czereśnią, kilkoma malinami itp.

Doskonałe, nawet bardzo eleganckie, desery można zrobić z różnych półproduktów. Takim przykładem jest tort ze świeżymi owocami. Aby go przyrządzić, należy gotowy placek biszkoptowy z cukierni przełożyć surowymi malinami, truskawkami lub poziomkami, na które nakłada się warstwę bitej śmietany. Na wierzchu na bitej śmietanie układa się piękne, dorodne owoce. Niewielki trud i – tort gotowy.

Skoro jednak zdecydujemy się na zrobienie deseru własnymi siłami, to pokuśmy się o przygotowanie barwnej sałatki owocowej, kremu, owocowego musu lub słodkich placuszków, nie ograniczając ambicji kulinarnych do kompotu i kisielu.